Bezsenność, słaba jakość snu, chroniczne zmęczenie to dolegliwości, które utrudniają codzienne funkcjonowanie. Na kłopoty ze snem skarży się co drugi Polak.

 

Wbrew pozorom, to nie szybki i nerwowy styl życia jest głównym powodem problemów ze snem. To zła dieta. Sami przyznajmy, że najbardziej kaloryczne produkty najlepiej smakują w nocy. To zwykle budki z kebabami i zapiekankami święcą triumfy w weekendowe noce szaleństwa, a nawet jeśli już wyrośliśmy z bujnego życia nocnego, to w weekend na kolację z dziećmi/partnerem/znajomymi jemy pizzę. Przez takie jedzenie pobudzamy nasz strudzony całym dniem organizm do przetwarzania dużych dawek energii płynącej z kalorycznego jedzenia.

Po pierwsze, aby ulepszyć sen, potrzebna jest zmiana myślenia i nawyków żywieniowych. To śniadanie powinno być nagrodą i najbardziej obfitym posiłkiem w ciągu dnia. Nie warto sobie całe życie odmawiać małych przyjemności, lecz lepiej te przyjemności dawkować sobie w ciągu dnia niż w nocy.

Niektóre pokarmy jedzone w nocy, działają na nasz organizm jak mały motorek napędowy. Ciężkie, smażone i tłuste potrawy potrzebują dużo czasu, by zostać strawione, a pamiętajmy, że kolację należy jeść około 2-3h przed snem. Ważną zasadą wieczornej uczty jest także unikanie owoców. Może to niektórych dziwić, że jogurt z truskawkami to nie idealna kolacja, ale niestety, kiedy nasz organizm śpi, owoce które spożyliśmy przed snem zaczynają fermentować, co powoduje dyskomfort w żołądku, a nawet zgagę, przez którą wiele ludzi nie może zasnąć. Kolejnym „zgagogennym” czynnikiem pogarszającym jakość snu jest wbrew pozorom alkohol. Pewnie wielu z Was uśmiechnęło się pod nosem czytając to zdanie, bo alkohol zwykle kojarzy się jako wzorowy usypiacz.

Warto także zrezygnować ze wszystkich kawowych napojów co najmniej 5h przed snem, ponieważ zawarta w nich kofeina pobudza nasz organizm do działania i czujnik, który podpowiada nam „oho, pora spać!” wyłącza się i nie chce się włączyć czasami do rana. O innych pobudzaczach typu narkotyki i napoje energetyczne, nawet nie wspomnę, bo spożywanie/ zażywanie tego typu substancji to istne zabijanie snu i zdrowia.

„Co mam jeść na kolację, by zasnąć?”

najlepsze są węglowodany takie jak pełnoziarnisty chleb czy płatki. Jeżeli dodamy do tego mleko z miodem (a mleko sprzyja produkcji melatoniny – hormonu snu), to otrzymamy wyciszającą, idealną kolację na dobranoc.

Kolejne produkty, które z powodzeniem możemy zjeść przed snem to:

  • Ryby
  • Jogurty
  • Serki
  • Chude mięsa
  • Warzywa
  • Soki warzywne
  • Banany – ponieważ zawierają magnez i ich proces fermentacji nie jest aż tak intensywny
  • Miód
  • Maślanka
  • Pełnoziarniste pieczywo

autor:  Gosia Czyblis